Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wola. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 29 lipca 2014
niedziela, 6 lipca 2014
poniedziałek, 24 lutego 2014
piątek, 10 maja 2013
Reduta 56
Taki niewielki obszar, a historii starczyłoby na kilka wpisów ...
Mały kościołek, pw. św. Wawrzyńca, sięgający swoimi początkami XV wieku, wielokrotnie stawał się świadkiem wydarzeń, które toczyły się bezpośrednio w jego otoczeniu.
Murowany kościół ufundowany przez królową Marysieńkę pierwszy raz zniszczony został w czasie oblężenie Warszawy przez wojska pruskie, kiedy to na prawdopodobnie na miejscu wcześniejszych, szwedzkich umocnień, postawiono bastion obronny będący zaczątkiem słynnej, wolskiej Reduty o numerze 56.
W 1831 roku, w czasie Powstania Listopadowego stała tu już potężna reduta, broniona przed wojskami Moskwy przez generała Sowińskiego.
W starym kościółku na Woli
Został jenerał Sowiński,
Starzec o drewnianej nodze,
I wrogom się broni szpadą;
A wokoło leżą wodze
Batalionów i żołnierze,
I potrzaskane armaty,
I gwery: wszystko stracone!
Jenerał się poddać nie chce,
Ale się staruszek broni
Oparłszy się na ołtarzu,
Na białym bożym obrusie ...
Pamiątką po tamtych wydarzeniach są polskie kule armatnie (podobno również lufy armatnie), wmurowane przez Rosjan w ściany kościółka, mogiła naszych żołnierzy, pochowanych we wspólnym grobie, cmentarz prawosławny, w który Moskale zamienili redutę, zamieniając jednocześnie kościół na cerkiew oraz wiersz Słowackiego i kilka legend związanych ze śmiercią generała.
W sto lat później oddział porucznika Zdzisława Pacaka-Kuźmirskeigo z 8 kompanii 40. Pułku Piechoty "Dzieci Lwowskich" w tym samym miejscu bronił Warszawy przed próbującymi zdobyć miasto z marszu Niemcami.
A w sierpniu 44 przeszły tędy hordy zbrodniarzy, brutalnie rozprawiający się z bezbronną ludnością cywilną mieszkającą na Woli.
Tak niedużo ziemi, a tak dużo historii ...
Nie klękajcie wy przede mną,
Bo nie jestem żaden święty.
Ale Polak jestem prawy,
Broniący mego żywota;
Nie jestem żaden męczennik,
Ale się do śmierci bronię
I kogo mogę, zabiję,
I krew dam - a nie dam szpady...
Pokaz slajdów
PS może komuś się uda odcyfrować, jaki napis był tu kiedyś umieszczony?:
Mały kościołek, pw. św. Wawrzyńca, sięgający swoimi początkami XV wieku, wielokrotnie stawał się świadkiem wydarzeń, które toczyły się bezpośrednio w jego otoczeniu.
Murowany kościół ufundowany przez królową Marysieńkę pierwszy raz zniszczony został w czasie oblężenie Warszawy przez wojska pruskie, kiedy to na prawdopodobnie na miejscu wcześniejszych, szwedzkich umocnień, postawiono bastion obronny będący zaczątkiem słynnej, wolskiej Reduty o numerze 56.
W 1831 roku, w czasie Powstania Listopadowego stała tu już potężna reduta, broniona przed wojskami Moskwy przez generała Sowińskiego.
W starym kościółku na Woli
Został jenerał Sowiński,
Starzec o drewnianej nodze,
I wrogom się broni szpadą;
A wokoło leżą wodze
Batalionów i żołnierze,
I potrzaskane armaty,
I gwery: wszystko stracone!
Jenerał się poddać nie chce,
Ale się staruszek broni
Oparłszy się na ołtarzu,
Na białym bożym obrusie ...
Pamiątką po tamtych wydarzeniach są polskie kule armatnie (podobno również lufy armatnie), wmurowane przez Rosjan w ściany kościółka, mogiła naszych żołnierzy, pochowanych we wspólnym grobie, cmentarz prawosławny, w który Moskale zamienili redutę, zamieniając jednocześnie kościół na cerkiew oraz wiersz Słowackiego i kilka legend związanych ze śmiercią generała.
W sto lat później oddział porucznika Zdzisława Pacaka-Kuźmirskeigo z 8 kompanii 40. Pułku Piechoty "Dzieci Lwowskich" w tym samym miejscu bronił Warszawy przed próbującymi zdobyć miasto z marszu Niemcami.
A w sierpniu 44 przeszły tędy hordy zbrodniarzy, brutalnie rozprawiający się z bezbronną ludnością cywilną mieszkającą na Woli.
Tak niedużo ziemi, a tak dużo historii ...
Nie klękajcie wy przede mną,
Bo nie jestem żaden święty.
Ale Polak jestem prawy,
Broniący mego żywota;
Nie jestem żaden męczennik,
Ale się do śmierci bronię
I kogo mogę, zabiję,
I krew dam - a nie dam szpady...
Pokaz slajdów
PS może komuś się uda odcyfrować, jaki napis był tu kiedyś umieszczony?:
wtorek, 7 maja 2013
Україно, Україно ось де твої сини
Cmentarz Prawosławny na Woli ...
Wydawało by się, że powinno się tu spotkać tych, którzy swego czasu umyślili sobie Warszawę w ryzach utrzymać i z takim zamysłem przyszedłem, a tymczasem ...
A tymczasem różnie z tym. Zwłaszcza w tej części, gdzie się natknąłem na pomniki poległych w tej naszej, wspólnej, wojnie z bolszewikami.
Reduta 56. Robiąc tu prawosławny cmentarz, przerabiając nasz kościół na cerkiew chcieli nas Rosjanie upokorzyć, pokazać, gdzie ich miejsce, a tymczasem ...
A tymczasem, jak zwykle, urzekła mnie ekumeniczność tego miejsca, które nie tylko zrównało w obrębie swych wałów wszystkich, ale nawet stało się swego rodzaju pomnikiem dawnej współpracy dwóch narodów.
No i jeszcze to ...
Pomnik ofiar pychy i zadufania we własną nieomylność.
Ale o Reducie nie zapomniałem.
W starym kościółku na Woli ... Ale o tym później :)
Pokaz slajdów
Wydawało by się, że powinno się tu spotkać tych, którzy swego czasu umyślili sobie Warszawę w ryzach utrzymać i z takim zamysłem przyszedłem, a tymczasem ...
A tymczasem różnie z tym. Zwłaszcza w tej części, gdzie się natknąłem na pomniki poległych w tej naszej, wspólnej, wojnie z bolszewikami.
Reduta 56. Robiąc tu prawosławny cmentarz, przerabiając nasz kościół na cerkiew chcieli nas Rosjanie upokorzyć, pokazać, gdzie ich miejsce, a tymczasem ...
A tymczasem, jak zwykle, urzekła mnie ekumeniczność tego miejsca, które nie tylko zrównało w obrębie swych wałów wszystkich, ale nawet stało się swego rodzaju pomnikiem dawnej współpracy dwóch narodów.
No i jeszcze to ...
Pomnik ofiar pychy i zadufania we własną nieomylność.
Ale o Reducie nie zapomniałem.
W starym kościółku na Woli ... Ale o tym później :)
Pokaz slajdów
Subskrybuj:
Posty (Atom)