Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kameduli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kameduli. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lutego 2013

Karuzela, karuzela, na Bielanach, co niedziela ...

Z tamtych czasów niewiele zostało.

Kościół pokamedulski. Trochę zasłonięty przez jakiegoś strucla i niech żałują ci, co nie widzieli tego miejsca jak jeszcze nie było zasłonięte.

A ja pamiętam ... Pamiętam ruiny, w których znajdowaliśmy jakieś popalone książki, modlitewniki, pamiętam jary i wykroty, po których zjeżdżaliśmy nad samą Wisłę, pamiętam potok Bielański, w którym nie tylko ryby można było złowić, ale i pragnienie ugasić.

A dziś, zwłaszcza wieczorami, cisza ...


Cisza i straszne ciemności :/
Kompakt niestety nie wyrabiał momentami ... :(


Trzeba będzie za dnia kiedyś zajrzeć. Najlepiej przyjechać garbusem ;)


Albo na żyrafie :D